|
Blog > Komentarze do wpisu
Ćwiczenia z J. (czyli: to będą dobre zajęcia)
Na jednym z przedmiotów jestem z Chincykiem w grupie J. Przed zajęciami. J: Widziałem dziś takie dwie dupeczki! Ja: No my z Chincykiem też cię widziałyśmy.
Kucnął sobie. Zaczęłam bawić się jego włosami. Ja: E, pada na dworze? J: Nie, przyłączyłem się do mody "nie myj się, noś tłuste włosy".
Stoi z nami chłopak, który podrywa Chincyka. J. ją szturchnął, ona krzyknęła. Podrywający: Jeszcze mi nigdy nie krzyczałaś tak głośno do ucha. Na co Chincyk uciekła w siną dal, tzn. w moje ramiona.
Ćwiczenia prowadzi młoda, atrakcyjna pani magister, w związku z czym J. włącza swój czar i wdzięk, a ona zna tylko jego imię i nazwisko z całej grupy. J. po którymś z tekstów na zajęciach do mnie uradowany: Będzie jebanko! Ja: Tak, ona Ciebie wyjebie na zaliczeniu. J. naburmuszony: Wszystko psujesz.
W przerwach czytania Pratchetta słuchałam pani magister. J. nagannie: Czytaj, a nie będziesz uważać na zajęciach!
Słusznie. wtorek, 28 lutego 2012, pesymistyczne
Komentarze
oksyd74
2012/02/28 21:17:42
ieee, może go nie wy**bie, ale zostawi na drugi rok, żeby móc na niego patrzeć:)
Gość: uiop, 90-156-89-127.internetia.net.pl
2012/02/29 11:50:49
ma moc, może nie dopuścić do egzaminu. (co i ja z zasady planuje.) ;)
2012/02/29 22:43:05
Uiop, u nas się tego nie praktykuje, to tylko u Was tacy młodzi mgrowie są tacy wredni. :*
|
|