Rozmowy tylko i wyłącznie o nauce!
wtorek, 09 lutego 2010
Ci faceci...

Klub.

 

Siedzimy prze stoliku: Ja, E., A. J. i taka jedna, o której nie warto wspominać.

Obok sedzi 3 facetów. Jeden patrz nachalnie na E.

Ja: Ona jest moja.

Koleś coś głupio skomentował, a E... Podniosła się, pochyliła nad stołem i pocałowała mnie w usta.

Ja: Widzisz? Jesteśmy parą.

Chłopak pokazując na swojego kolegę: My też.

Ja: Ale brzydką.

 

Na parkiecie zauważyłam chłopaka, z którym spotyka się moja współlokatorka, który...obmacywał jakąś inną!

Ja: A to ***

Chincyk wzięła mój telefon i wojowniczo rzekła: Zrobię im zdjęcie!

Poszła, stanęła pół metra od nich i nie kryjąc się, strzeliła im kilka fotek. ;D

poniedziałek, 08 lutego 2010
Stupot małych stóp

A. kocha pingwiny, bo obejrzała Happy Feet. Ile razy widzi Mambo, tyle razy zbiera jej się na płacz, bo ten pingwinek taki słodki i biedny, bo nikt go nie kochał.

 

Wybieramy film, który będziemy oglądać. J. wskauje mi na folder, który nazywa się 'NIE OTWIERAĆ TEGO POD ŻADNYM POZOREM!'.

Ja: Porno?

J. klika i w folderze jest folder 'MIAŁEŚ TEGO NIE OTWIERAĆ! NIE WCHÓDŹ TAM!'.

Kilka.

W folderze folder: 'WCHODZISZ TU NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ'.

Klika.

W folderze jest 'Happy feet'.

A. poszła do swojego pokoju, wraca z nausznikami pingwinami i klepie się po kolanach.

A: Mambo! Tup tup! Mambo, mój śliczny pingwinek.

J: Taaa... Porno... Chciałbym.

13:28, pesymistyczne , Stancje
Link Komentarze (10) »
niedziela, 07 lutego 2010
Ostatnia wierna

U W. miała być impreza od 20.

 

19.45, dzwonię do drzwi.

W: Co ty tu tak wcześnie robisz?

 

20.30 nikogo poza mną, W. i Cz. nie ma.

W: Powiedziałem, że będziesz i nikt nie przyszedł.

(...)

W: Tylko ty ze mną zostałaś... Głupia.

16:01, pesymistyczne , Stancje
Link Komentarze (14) »
sobota, 06 lutego 2010
Boski J.

Byłam u A. i J. i w ciemną noc J. odprowadzał mnie do akademika. Pod jego wrotami stoimy sobie i rozmawiamy. Nagle przechodzi obok nas koleżanka, z którą chodziliśmy w drugim semestrze I roku na wf.

K(oleżanka): Co tu robicie?

J: Odprowadzałem Pesy, bo za ciemno jest, aby wracała sama.

K: Ja uciekłam od siebie z segmentu, bo współlokatorka zrobiła Jezus party.

J: Jezus party?

K: Siedzi ze znajomymi i śpiewają piosenki religijne. 'Kocham Jezusa, sialala'.

J. zamyślając się nagle: Kobiety kochają mnie, mężczyźni seks, a Twoja współlokatorka Jezusa. Każdy potrzebuje miłości.


Wspominamy sobie, jak fajnie nam się grało w badmintona na zajęciach.

J: Fajnie było tak latać z rakietą po boisku i wkurwiać tego magistra robieniem zamieszania.

Ja: Ta rakieta ci rekompensowała różne braki.

J: Nie. Dziurki w tej rakiecie odzwierciedlały inne dziurki, które zaliczyłem.

20:22, pesymistyczne , Akademik
Link Komentarze (19) »
piątek, 05 lutego 2010
Siedem Zero

Na pewnej kołowej imprezie E. podrywał pewien starszy chłopak. Ona, jak to ona - durne stworzenie - nie była zachwycona...

Siedzi z O. w barze, je obiad i on się do nich dosiadł. E., przekonana, że to nie jest dobry kandydat na męża, próbowała go odstraszyć.

 

Odsłona 1: Chowała rybę pod ziemniaki, bo jej nie smakowała. :D

Odsłona 2: Przeklinała.

Odsłona 3: W miniówce siedziała rozkaraczona.

Odsłona 4: O. ją kopnęła pod stołem.
E: Czego mnie kopiesz pod tym stołem?!

 

E. mi opowiada...

E: On mówi, że do cywila to się tydzień uczył, do karnego 3 dni, do tego 2, do tamtego w ogóle. Jak on to zdaje?!

Ja: On ma najwyższą średnią na roku.

E: O kurde... A ja taką wiochę robiłam.

 

E. znów mi o nim opowiada: My to go teraz nazywamy średnia siedem zero. :D

 

I znów.

Byłam w takiej miniówce, a on do mnie: Zmarźniesz w raciczki.

E: A co to ja jelonek jestem?!

Ja: Raciczki to świnki mają.

E: On mnie świnią nazwał?!

 

Później.

SMS od E: Wikipedia twierdzi, że jelonek też ma raciczki.

Ja: To nie jest pewne źródło infomacji.

11:44, pesymistyczne , Wydział
Link Komentarze (18) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 80

statystyka