WPiA: Wydział Prawa i Absurdu
poniedziałek, 28 lutego 2011
Ekhm, ekhm...

Cóż za podniosła i wzruszająca chwila. ;-)

Jak z pewnością zauważyliście w weekend* nie było nowych notek. Braki w dostawie spowodowane były moim wyjazdem, podczas którego, jak to się mówi, zaczęłam z kimś "chodzić". :-)


Ja słodkim głosem, przytulając się do niego, wiedząc, że to pytanie mu się spodoba: Jesteśmy razem?

Mantis: A jebnąć ci?

Mantis: Jesteś śliczna.

Ja: Dziękuję.

Mantis: No to zrób mi loda.

 

Jest jeszcze bardziej uroczy ode mnie, jak widać. :-)

 

*weekend - mam zajęcia w poniedziałki, środy i jeden (na których chodzę) wykład w czwartek, więc się zgadza.

środa, 23 lutego 2011
Obrona

Ćwiczenia.

Mgr: Mam nadzieję, że państwo się nie obrażą, ale kolejnych ćwiczeń nie będzie.

Grupa: Nie obrazimy się.

Mgr: Po prostu mam obronę doktoratu, wprawdzie nie w środę, a w czwartek, ale środę pewnie spędzę w toalecie.

18:20, pesymistyczne , Wydział
Link Komentarze (11) »
wtorek, 22 lutego 2011
Długość

Czytelniku, jeśli nie masz 18 lat, to pa, pa. :-)

 

Młoda ma adoratora. On ją kocha, ona ma wyjebane, on wydzwania do niej, ona delikatnie próbuje dać mu do zrozumienia, że nic z tego, co by go bardzo nie zranić, ja się nabijam, że ma takie dobre serduszko i nie ma odwagi mu powiedzieć, że go nie chce.

On również ciągle sugeruje, jaki to jest męski i wspaniały w łóżku, nawet, jak rozmawia ze mną (czasami mi oddaje słuchawkę, jak jej brak cierpliwości) ciągle nawiązuje, jak to Młodej z nim będzie wspaniale.

Ja słuchając jego przechwałek: A ile to ty masz centymetrów, co?

On: Nie mierzyłem nigdy...

Ja: Nie kłam.

On: No około dwudziestu.

Ja: Czternaście jest około dwudziestu.

On: No, jakieś piętnaście.

 

Potem, gdy znów Młoda z nim rozmawiałam.

Młoda do słuchawki: Co ci tam tak uderzyło glośno?

Ja: Penis o podłogę.

 

Młoda gotuje makaron, wyjmuje jedną nitkę, aby spróbować, ale zaczyna ją wnikliwie obserwować.

Młoda: Długa.

Ja: Jak penis [imię Cwaniaka].

Młoda: No matka, weź! Ty to mi nawet w obiad potrafisz nasrać.

 

18:54, pesymistyczne , Akademik
Link Komentarze (26) »
poniedziałek, 21 lutego 2011
Smutna piosenka

GG.

J: Dać Ci linka do smutnej piosenki?

Ja: A daj.

J: [link]
Tekst jest przesmutny.

Ja: Nie wiem, czy podołam.

J: Ja już się prawie rozryczałem, słuchajac tego.
I bym się pewnie popłakał, gdyby nie fakt, że siedzę właśnie w kiblu.

10:39, pesymistyczne , Wirtualnie
Link Komentarze (12) »
niedziela, 20 lutego 2011
Naleśniki

Mam obecnie romans z Henrykiem VIII Tudorem, dla którego to straciłam głowę, idąc tym samym w ślady jego ukochanych żon.

Po obejrzeniu 2 odcinków doszłam do wniosku, że czas na chwilową separację i muszę zająć się swoim dzieckiem, co by nie zapomniało, że ma kochającą matkę.

Ja: Młoooda, nudzi mi się.

Młoda: Znudziło ci się oglądanie?

Ja: Taaak... Zróbmy coś. Porozmawiajmy o życiu.

Młoda coś pisze na laptopie i generalnie ma mnie w nosie.

Ja: To o seksie...?

Młoda jak wyżej.

Ja: No weź, bo się zacznę uczyć z tej nudy.

Młoda oderwała swe ślepia od laptopa i chyba rozważa oddanie mnie do zakładu psychiatrycznego.

Ja: To może zrobimy naleśniki?

Młoda: O, fajnie, zrobimy!

Ja: To idź do sklepu i zrób mi od razu zakupy, a ja sobie poczekam, oglądając Henryka.

Młoda: Dobra. Ale ja robię naleśniki, bo tobie twarde wychodzą.

Ja: Ale zjadasz po cztery na raz.

 

Młoda pracuje, a ja siedzę w kuchni i ładnie wyglądam. Pierwszy naleśnik gotowy, a Młoda smaruje go (kolejność chronologiczna): dżemem brzoskwiniowym, Nutellą, bitą śmiataną i posypuje pokrojonymi pomarańczami.

Ja: Mogłabyś prowadzić program "Jak byś szczupłą".

 

01:14, pesymistyczne , Akademik
Link Komentarze (15) »
 
1 , 2 , 3 , 4
statystyka