WPiA: Wydział Prawa i Absurdu
piątek, 31 grudnia 2010
Pesymistyczna babcia

Jeśli zastanawialiście się kiedyś, dlaczego jestem taka głupia, to wszystkiemu winne są geny. ;-)


Jestem u Chincyka na stancji, dzwoni do mnie babcia.

Babcia: Wnusiu! Ty tę nalewkę, którą ci dałam, to schowaj gdzieś!

Ja: Ale co się babciu stało, dlaczego mam ją schować?

Babcia: Bo w Radio Maryja mówili, że w jakimś internacie znaleźli alkohol i wyrzucili uczniów ze szkoły.

Ja: Babciu, ale w internacie to nie można trzymać alkoholu, w akademiku można.

Babcia: No co ty pleciesz! Schowaj, bo jak przyjdzie do ciebie jakiś profesor i zobaczy, to cię wyrzucą.

(Wyobraziłam sobie pierwszego z brzegu profesora w moim akademiku).

Ja: Dobrze, babciu, schowam.

Babcia: Bo ja się przestraszyłam, że przeze mnie cię ze szkoły wyrzucą.

Ja: Babciu, niczym się nie przejmuj.

Babcia: Schowaj gdzieś, schowaj. A najlepiej to wypij szybko i wyrzuć butelkę.

 

Babcia się martwiła, bo miałam Gdzieś jechać, a tu śnieg spadł. Jednek z wyjazdu nic nie wyszło. Trochę było mi smutno z tego powodu, ale dzwoni babcia.

Babcia: Dojechałaś?

Ja: Nie pojechałam jednak, babciu.

Babcia: A, to dobrze, że nie pojechałaś.

Ja: ...

Babcia: Smutno ci, tak? Ale nie smuć się, to dobrze, bo się modlić nie muszę, abyś szczęśliwie dojechała.

 

Przychodzi babcia do mojego pokoju. Uczę się.

Babcia: Uczysz się?

Ja: Tak.

Babcia: To ci poprzeszkadzam, nie możesz się tyle uczyć.

 

Przychodzi babcia do mojego pokoju. Gram w remika na kurniku.

Babcia: Uczysz się?

Ja: Nie, gram w karty.

Babcia: To nie będę ci przeszkadzać, graj sobie, wnusiu.

I poszła. :-)

czwartek, 30 grudnia 2010
Cieknąca sprawa

D. z N. się sprzeczają. Sprzeczka sponsorowana okresem D.

D. histerycznie: Bo ty nie wiesz, jak to jest, gdy ci coś cieknie!

N. spokojnie: No faktycznie, nie wiem.

 

Ja się niemało zsikałam. 
Ale nie pociekło. ;-)

poniedziałek, 27 grudnia 2010
Skype

Wpadłam na jakże genialny pomysł, aby porozmawiać z moją dziewczyną (Areliee) na skypie. Z kamerkami, więc sami rozumiecie, że sprawa przedstawiała się wyjątkowo. ;-)

W pokoju była obecna również Młoda, której rola ograniczała się do śmiechu. Jako że z natury wyje na tyle głośno, że słyszy ją pół akademika, tym razem, chcąc zrobić dobre wrażenie na Arielce, powstrzymywała się. Nieskutecznie.

 

Mój mikrofon niezbyt dobrze działa. Taka jest wersja oficjalna. Ta prawdziwa jest chyba bliższa temu, że ja sobie seplenię pod nosem.

Arielka: Ja samą siebie lepiej słyszę od ciebie!

Ja: Bo ten mikrofon jest głupi.

Młoda ryczy, bo ją śmieszy wszystko.

Arielka: Słyszę lepiej śmiech Młodej, niż ciebie.

 

Jako że mikrofon umierał, zaczęłam pisac do Arielki, a ona mi odpisywać. Po kilku zdaniach, odkryła Amerykę...

Arielka: Ale ty mnie słyszysz, ja mogę mówić, nie pisać!

Mogła.

 

Czasami zacinał nam się obraz z kamerek.

Ja: Chyba mi się zacięła kamerka.

Arielka się ruszyła.

Ja: A, jednak nie, po prostu się nie ruszałaś.

Młoda kwiczy.

 

Chciałam zaprezentować Arielce Młodą, ale ta nakryła się kocem.

Arielka: A ile lat ma Młoda?

Ja: Jest starsza od ciebie.

Arielka: To faktycznie jest młoda.

20:34, pesymistyczne , Wirtualnie
Link Komentarze (10) »
sobota, 25 grudnia 2010
Dieta cud

J. od jakiegoś czasu jest opętany wizją diety, gdyż A. śmieje się z niego, że ma cycki.

J. przejęty: Wiesz, że [imię kolegi] schudł 12 kilo?!

Ja: A co, nogę sobie obciął?

 

czwartek, 23 grudnia 2010
Młoda jest głupia, dlatego mam z nią śmiesznie

Młoda coś tam sobie czasami gada, że jej się w Lublinie nie podoba i by się przeniosła do Opola.

Ja: Wiesz dlaczego nie możesz się przenieść do Opola? Bo tam mają najgorsze prawo w kraju.

Najpierw nie zaczaiła mojego wyznania, potem niemało mnie zabiła cycem, jak się przytuliła do mnie.

 

Młoda nazywa mnie matką. Cholera wie, dlaczego.

Siedzimy w pokoju, każda w swoim okienku na świat.

Młoda dostaje sms'a, odczytuje...: Matka, po cholerę ty piszesz do mnie sms'y, jak siedzimy razem w pokoju?

Ja: Co?

Młoda: O kurwa! To moja prawdziwa mama napisała, a nie ty!

 

Młoda wcale nie jest młoda. Jest w moim wieku, tyle że studiuje na I roku.

Coś się sprzeczamy.

Ja: Młoda, nie znasz się, bo gówniara z ciebie!

Młoda: To że jesteś starsza, nie znaczy, że jesteś mądrzejsza!

Ja: Znaczy!

Młoda: Kurwa, przecież my jesteśmy w tym samym wieku.

Ja: Faktycznie.

Młoda: Ale mieszkanie z tobą mi zryło banie.

 

 

Spokojnych i wesołych, drodzy Czytacze. :* :)

21:26, pesymistyczne , Akademik
Link Komentarze (12) »
 
1 , 2 , 3 , 4
statystyka