WPiA: Wydział Prawa i Absurdu
czwartek, 30 kwietnia 2009
Dziewica norymberska

Na powszechnej historii prawa rozmawialiśmy o procesie inkwizycyjnym, torturach itd. Doszliśmy do żelaznej dziewicy (wikipedia wytłumaczy).

W. (czyta z książki): Zwana też norymberską, gdyż została stworzona na podstawie wyglądu dziewcząt z Norymbergii...

Ja: Te baby w Niemczech to zawsze takie brzydkie były. 

14:50, pesymistyczne , Wydział
Link Komentarze (2) »
środa, 29 kwietnia 2009
Lustrzane odbicie

Na ćwiczeniach z doktryn.

Koleżanka rysuje karykaturę W. 

Koleżanka: Podobny?

Ja: Ładniejszy, niż w rzeczywistości.

W: Bo ona mnie na siłę idealizuje!

Ja (pod nosem): Bo inaczej przyszłoby jej się zabić. 

Koleżanka rysuje dalej.

Ja: Coraz bardziej podobny do Jezusa.

W: A wiecie, że miałem kiedyś grać Jezusa w jasełkach?

Ja: Niemowlaka?

W: Nie, bo to były jasełka z drogą krzyżową.

 

W. mnie udaje, czyli robi wszystko, to co ja. 

Ja opierał głowę na dłoni, on to samo. Ja przekrzywię głowę, on to samo. Ja obliżę usta, on to samo. Ja pogłaskałam się po piersi, on też chciał. :D

17:11, pesymistyczne , Wydział
Link Komentarze (5) »
wtorek, 28 kwietnia 2009
Romantico

W. próbuje zbajerować naszą koleżankę.

W: Może ją zasprosić do ogrodu botanicznego...?

Ja: Oo... Fajnie. Spacer, słonko, pokarmicie kaczki, pooglądanie kwiatki (nakręcam się coraz bardziej z planowaniem). Mógłbyś jej kupić jakiegoś kwiatka. Ale nie róże, bo to pierwsze spotkanie, nie wiadomo, czy ona to weźmie za randkę i w ogóle. Na przykład tulipana. Tulipan to dobry kwiatek na pierwszy wspólny spacer.

W: (słucham w skupieniu mojego monologu)

Ja: Fajne wyjście wyjdzie, tak romantycznie, ale i dość neutralnie.

Chwila ciszy obustronnej.

Ja: Mogę z wami iść? 

 

A. dość mocno się perfumuje. Czekając na niego na klatce schodowej, psiknęła się z dwa razy.

Wychodzi J.

J: Cała klatka tobą jebie. 

 

Miło. :)

15:05, pesymistyczne , Akademik
Link Komentarze (7) »
niedziela, 26 kwietnia 2009
Minuta za dwie

Do kolegi dzwoni telefon. Gada, gada, gada, zerka na ekranik...

Kolega do słuchawki: Nie, jeszcze nie kończ... (Patrzy na ekranik komórk.i) Nie, no poczekaj jeszcze 30 sekund. Oj weź, mam promocje, że za dwie minuty połączeń przychodzących dostaję minutę grati. (Kończy rozmawiać.) No! Chciałem go zabić ostatnio, bo skonczył na minucie czterdzieści osiem sekund. 

 

W życiu chłopak nie zginie. Umie kombinować. ;)

23:48, pesymistyczne , Akademik
Link Komentarze (3) »
sobota, 25 kwietnia 2009
Wojak

J. był dwa dni na manewrach na Helu, bo jest zapalonym fanem i bierze udział w rekonstrukcjach różnych walk. Lata z atrapą karabinu, w mundurze, śpi w okopach itd.

Na znanym Wam już wykładzie J. wparował w środku zajęć w pełnym umundurowaniu wprost z pociągu. Wrócił na łono rodziny po dwóch dniach nieobecności.

Profesor (zdumiony): Pan jest z tego roku...?

Kolega do mnie i A.: Nie, z '39. 

 

Idziemy do mnie do akademika.

A: Wszyscy się za tobą oglądają...

J: O Boże, a ja mam brzydką fryzurę. :(

18:13, pesymistyczne , Wydział
Link Komentarze (8) »
 
1 , 2 , 3 , 4
statystyka