WPiA: Wydział Prawa i Absurdu
środa, 27 kwietnia 2011
Przerwa w nadawaniu

Z powodów różnych następuje przerwa w nadawaniu do odwołania, a najpóźniej do 4 maja, kiedy to wrócę na łono Lublina.

poniedziałek, 25 kwietnia 2011
Prezent, odsłona 2

GG.

S: Wymyśl prezent dla [imię jej chłopaka].

Ja: Kupiłaś już ten scyzoryk?

S: Nie, to chujowy pomysł, bo, jakby to powiedzieć, on nie jest majsterkowiczem.

Ja: Kiedyś twierdziłaś, że to zajebisty pomysł.

S: To było zanim stwierdziłam, że jednak do dupy.

(...)

S: Dlaczego oni nie noszą kolczyków? To by tak wiele ułatwiało.

(...)

Ja: Zrób kolację, wino, kup sobie seksowną bieliznę.

S: Tak myslałam, że zrobię coś do żarcia.

Ja: To zawsze dobry pomysł na prezent dla studenta.

(...)

Ja: To kiedy ta Wasza rocznica?

S: A sama nie wiem.

 

21:59, pesymistyczne , Wirtualnie
Link Komentarze (7) »
niedziela, 24 kwietnia 2011
Znowu ciąża i nadal nie moja

Dziś, ok. 13, konsumuję 184 danie. Dzwoni Młoda.

Ja: Czuję się, jak w ciąży.

Młoda: Moja jedna kuzynka jest w ciąży. Ma taaaaki brzuch! Jak się z nią witałam, to skrzyżowałam palce, nogi i co się dało, aby się nie zarazić.

Ja: Młoda, ta choroba przenosi się tylko drogą płciową.

Młoda: Myślę, że od całowania też można się zarazić.

Ja: To gdzie wy się całujecie na powitanie?

15:13, pesymistyczne , Telefonicznie
Link Komentarze (14) »
piątek, 22 kwietnia 2011
Dobieranie

Dobieram się do leżącego na łóżku Mantisa. Mu chyba było w głowie jakieś przytulanie.

Mantis: Zostaw mojego suta.

Całuję go.

Mantis: Nie zjadaj mi ust.

Ja: Jeszcze coś?

Mantis: Przynieś mi piwo.

 

Rano po wyjściu z łóżka zawsze się na mnie kładzie i sobie skacze, jak ja po Młodej.

Ja: Idź już do tej pracy, bo się spóźnisz.

Mantis: Nie to, ze cię boli.

Podniósł się, przygląda mi się ledwo dychającej.

Mantis: Zmiażdżyłem cię. (Po chwili). Intelektualnie.

wtorek, 19 kwietnia 2011
Skakanie

Młoda leży na łóżku z laptopem na brzuchu, ja siedzę na swoim z laptopem na kolanach. Zapragnęłam nagle sobie po niej poskakać.

Wstałam, spojrzałam na nią, ona odłożyła laptopa.

Młoda: Chcesz po mnie poskakać, tak?

Ja zachwycona jej przenikliwością: Tak.

Młoda jakoś zesztywniała.

Ja: Czemu się tak od razu spięłaś?

Młoda: Bo się zastanawiam, gdzie tym razem zgnieciesz mnie kolanem. Piszczel? Brzuch? Stopę?

Ja: ...

Młoda: No chodź, chodź, poskacz sobie.

Położyłam się na niej i zaczynam skakanie.

Młoda stękając: To nic, że zawsze potem mnie musi coś boleć, bo mi przypieprzysz, ważne, że ty jesteś zadowolona.

Ja: Ojeeeej, jakie to słodkie, jaka ty jesteś kochana i dobra dla mnie!

Młoda: Zamknij się, bo się zaraz wzruszę.

12:20, pesymistyczne , Akademik
Link Komentarze (17) »
 
1 , 2 , 3 , 4
statystyka