WPiA: Wydział Prawa i Absurdu
poniedziałek, 31 maja 2010
E-mail

Wieczór.

W: napisz e-maila do [magistra od karnego].

Ja: Za późno jest.

W: boisz się, że go obudzisz?

23:09, pesymistyczne , Wirtualnie
Link Komentarze (8) »
niedziela, 30 maja 2010
Serce ludu

Na forum mego zacnego roku (mamy takie tajniackie) napisałam podział na egzamin pisemny z jednego z przedmiotów.

I się pomyliło dziecku. Zamiast napisać, że na auli 1 mają osoby z nazwiskami od A do Ł, a w auli 2 od M do Ż, napisałam, że w drugiej mają od K do Ż.


No i nie zauważyłam tego.

S. na gg: Ej, na forum błąd zrobiłaś. [Nazwisko chłopaka z roku] zwrócił Ci uwagę złośliwie, to mu pojechałam.

 

Wlazłam, a tam temat pt. "Kupmy staroście alfabet".

Ja: Ups, pomyliłam się, trzeba mnie odwołać.
[Imię autora tematu], a Ciebie skreśliłam już z listy studentów. Mnie się nie poprawia. :D

 

Na gygy z S.

S: Ja bym opierdoliła, a Ty z żartem, ładnie.

Ja: Niech lud wie, że władza ma serce. A po cichu się go załatwi, chama.

12:32, pesymistyczne , Wirtualnie
Link Komentarze (15) »
piątek, 28 maja 2010
Czuję się mądra

Pisałam rano z Chincykiem i innymi ludziami konkurs z prawa karnego.

Siedzimy później w barze na wydziale, ja stoję z O. w kolejce, Chincyk przy stoliku.

 

Chincyk odbiera telefon, gada chwilę: Pesy! Przeszłaś do drugiego etapu!

Ja do O: Czuję się mądra.

O: Przejdzie ci.

Ja: Wiem. We wrześniu na poprawkach.

15:49, pesymistyczne , Wydział
Link Komentarze (10) »
środa, 26 maja 2010
Urodziny Chincyka

Stancja dziewczyn, O. nie było, a ja z Chincykiem robiłam kanapki, sałatkę itd.

 

Dzwoni S. pytając o adres stancji: Ulica X. 78b przez 12.

Chincyk: Powiedz, aby w domofonie wcisnęła 30012.

Ja: Jak będziesz dzwonić domofonem, to 30012.

S: Ile informacji! Nie zapamiętam, będę dzwonić.

(...)

Dzwoni do Chincyka.

Chincyk: (...) Bo ta furtka jest zamknięta, musisz na około iść. (Skończyła rozmowę). Nie udało jej się sforsować bramki.

 

Dzwoni do Chincyka babcia. Po rozmowie.

Chincyk: Babcia złozyła mi życzenia z okazji imienin.

 

Chcę schować szynkę do lodówki.

Do kolegi: Podaj mi szynkę.

Podaje Chincyk: Niech on się nie przeciąża. (Chwila namysłu). Bo mu nie stanie.

Kolega: Nigdy nie narzekałaś...


Wraca O., widzi zastawiony stół.

O: O jak fajnie, jestem głodna.

Ja: No przyszła na gotowe i zadowolona.

S: Nie ma rączek, nie ma ciasteczek.

 

Chincyk do kolegi: Weź zdejmij z górnej półki kieliszki do wina.

Kolega: Co jeszcze zdjąć?

Ja patrząc na koszulę: Tak.

 

S: Chincyk, chyba urosłaś... W tyłku.

Chincyk podchodzi do S. z wyciągniętą ręką: S., jak miło, że nas odwiedziłaś.

 

Koleżanka, która przyszła z O.

O: Ja to nie dam rady jeść, bo najadłyśmy się z O. słodyczy. I te lody, o których miałam nie mówić... No i miałam nie wspominać o tym batownie w torebce O.

 

Rozmowy zeszły, oczywiście, na studia.

Chincyk: Poszłam po wpis do [dr...], a on mi mówi, że  nie widział mnie na ostatnim wykładzie. To mu powiedziałam, że może nie widzał, bo sedziałam. :D

(...)

Tego samego dnia był egzamin warunkowy, który zdawało kilkoro znajomych.

S: Profesor powiedział do [imię znajomego], że przez 2 lata to by swoją kotkę nauczył już materiału, a on nadal nie umie.

(...)

Obgadujemy profesora, którego żona też jest profesorem. Znaczy - rzucamy pomysłami, jak musi wyglądać ich obiad, jaką presję ma ich córka itd.

Kolega: A seks...? Przez pełnomocników pewnie.

 

Kilka osób wychodzi.

Kolega pyta S., w którą stronę idzie i...: Może jakieś krzaki po drodze będą...

S: Jak chce ci się sikać, to idź do łazienki.

 

11:42, pesymistyczne , Stancje
Link Komentarze (8) »
wtorek, 25 maja 2010
Chińskie święto

Chincyk ma dzisiaj urodzny. :-)

 

Lov Chinyk. <3

 

[Tu budiet kiedyś notka nt. urodzinów].

18:20, pesymistyczne
Link Komentarze (13) »
 
1 , 2 , 3 , 4
statystyka