WPiA: Wydział Prawa i Absurdu
środa, 29 czerwca 2011
Pożegnanie

Przy Filipie, tzn. samochodzie Młodej. 

Młoda: No to daj buzi, będę jechać.

Ja niemalże chlipiąc jej w ramię: Ale mi ten rok szybko minął.

Młoda: To był najlepszy rok mojego życia.

Ja już mając łzy wzruszenia w oczach: Mój też!

I się przytulam.

Młoda: Kurwa, no bez przesady, nie przytulaj się.

Ja nadal się przytulając: Będę tęsknić!

Młoda: Ja jebię, przecież za dziesięć dni się widzimy.

Ja: Całe dziesięć dni! Będę dzwonić!

Młoda: Ze trzy razy dziennie, wiem.

Ja ciągle przytulona: Kocham cię, Młoda.

Młoda zaczyna się trząść ze śmiechu.

Ja zaczynając się też śmiać: Nie płacz. Albo płacz, nie wszystkie łzy są złe.

Młoda: Już, koniec, bo mi się niedobrze robi od tych czułości. Idź już sobie.

Ja: Wyznaj mi miłość.

Młoda: Oj, kurwa, przecież wiesz, że cię kocham.

Ja: Wiem.

Młoda: Ja jebię, co za down.

 

I tym pozytywnym akcentem skończył się nasz pierwszy wspólny rok studiów.  

wtorek, 28 czerwca 2011
Zapach kobiety

Przed wyjazdem Młodej na tydzień do domu.

Ja: Będę tęsknić.

Młoda: Będziesz spać w moim łóżku i czuć mój zapach.

Ja: To weź obsikaj łóżko dla lepszego efektu. 

11:53, pesymistyczne , Akademik
Link Komentarze (7) »
poniedziałek, 27 czerwca 2011
Wróciła

Wczorajszy wieczór, ja, Młoda, jej łóżko, film, który nas nudził, więc go przegadałyśmy.

Ja: A w ogóle to chcesz zobaczyć, jaką notkę śliczną o tobie wstawiałam? 

Młoda łaskawie: Pokaż.

Pokazuję jej. Jestem TAKA dumna.

Młoda wskazując na krasnale: Norma, kurwa. Ja odwalam całą robotę, a ty się opierasz wygodnie. Taka to przyjaźń między nami.

Ja: Mi to odpowiada.

Młoda: A ja nie mam wyjścia, bo się przyczepiłaś i odczepić nie chcesz. 

13:38, pesymistyczne , Akademik
Link Komentarze (14) »
niedziela, 26 czerwca 2011
Do czego jest mi potrzebna Młoda

Rozmawiam z Arczim przez telefon. Młoda w domu.

Ja: Przecież ja nawet żarówki sama nie wymienię.

Arczi: Jak to nie? Mówisz "Młoda, wymień żarówkę." I zrobione.

 

Ja: Czasami nawet zdarza wejść na trzecie piętro, jak nam się nie chce czekać na windę. Na pierwszym piętrze mam zadyszkę, na drugim robię przerwę, na trzecim Młoda musi już mi wodę donosić, bo umieram z wyczerpania.

Arczi: Jakby się winda zepsuła, to Młoda musiałby cię na plecach wnosić.

Ja: Ty się nie śmiej, to pewnie by się tak skończyło.

 

Ja: Ale bym się piwa napiła. Mam w lodówce, ale nie chce mi się po nie iść.

Arczi: Napisz SMSa do Młodej, aby ci przyniosła.

 

Rozmawiam z Młodą.

Młoda: Ja to jestem takim twoim giermkiem. Jestem ci potrzebna do noszenia za tobą miecza.

Ja: Jakiego znowu miecza? Co najwyżej torebki.

Młoda: Właśnie miałam to powiedzieć.

Ja: Zdziwiłabym się, gdyby było inaczej. 

12:02, pesymistyczne , Telefonicznie
Link Komentarze (3) »
piątek, 24 czerwca 2011
Samochód

Młoda kocha motoryzację. I, co więcej, się na niej zna.

Młoda: Mamo, ja cię nigdy nie pytałam, ale... Jaki wy macie samochód?

Ja spokojnie, ale w duchu już się ciesząc: Biały.

Młoda wzdychając: To pewnie właśnie dlatego nigdy cię o to nie pytałam.  

01:28, pesymistyczne , Akademik
Link Komentarze (9) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5
statystyka