WPiA: Wydział Prawa i Absurdu
piątek, 31 lipca 2009
Różnice płci

Gadam na gg jednocześnie z W. i z Żyrafą. Z nim i z nią o laptopie, który mam zamiar sobie kupić. Chciałabym, aby był różowy. :)

Ja: [link 1]

W: sony są bardzo ładne
ale to starszne gówna, nie kupuj tego

Ja: bendem płakuniać :(

W: Pesy, patrzysz na wygląd
a patrz na to, co mają w środku

Ja: no ma być ładny

W: liczy się wnętrze! osobowość!

...

Ja: [link 1]

Żyrafa: o ten mi się podoba :D

Ja: ja szukam ładnego laptopa, nie dobrego

Żyrafa: wiem, wiem, trochę Cię znam :D
i tak każdego zapchasz, więc co to za różnica :D

Ja: na iPlusa miejsca nie miałam, musiałam wykasowywać filmy w salonie :D

Żyrafa: to tylko Ty tak możesz :D

...

Ja: [link 2] ten! ten i żaden inny!

W: koleś na roku ma u nas takiego z obracaną matrycą

Ja: fajniusi?

W: dla mnie za grosz niepraktyczny

Ja: co to jest matryca?

W: matryca - ten monitorek taki :x
mam nadzieję, że wiesz co to monitorek

Ja: wiem, sprawdziłam w googlu

W: czaje
Bóg dał google, aby Pesy wiedziała co to monitor
halleluyah!

...

Ja: znalazłam miłość swego życia!
[link 2]

Żyrafa: piękny :D

Ja: W. odradza, że niby matryca dupna (jakby wiedziała co to matryca...)

Żyrafa: yyy... mów mi tak jeszcze :D

...

Ja: [link 3] jaki on piękny!

W: jestem mężczyzną, nie patrzę na wygląd
wnętrze jest dla mnie ważniejsze!

Ja: zostań mojom walentynkom

...

Ja: jestem nieszczęśliwa

Żyrafa: dlaczego?

Ja: moje miłości się nie spełnią
W. mówi, że liczy się wnętrze

Żyrafa: uuuu

Ja: no kurde...
wnętrze nie jest takie ważne!

15:35, pesymistyczne , Wirtualnie
Link Komentarze (17) »
czwartek, 30 lipca 2009
Sanok

Nie pamięta kto zaczął cykl żartów z Sanokiem... W., pamiętasz?

Jednak w październiku, obok teksty 'twoja stara...', Sanok brylował na salonach.

 

Nie od razu Sanok zbudowano!

Gdzie Sanok, a gdzie Krym.

Wszystkie drogi prowadzą do Sanoka!

Prawo rzysmkie to był piękny przedmiot i wzbudzał w nas wiele inspiracji. :)

 

Postulowaliśmy stworzenie Wolnej Republiki Sanockiej. Następnie to, że Sanok to fikcja, a kolega Gej wcale z niego nie pochodzi.

Wszelkiej logiki w naszych tekstach dopatrywać się nie należy, bo skończy się to rozwolnieniem, ale faktem jest, że ubaw mieliśmy przedni. Z czego? Pewnie z głupoty. :)

 

 

A tak w ogóle, to... Twoja stara jest dziewicą, a Twój stary... testament! :)))

08:43, pesymistyczne , Wydział
Link Komentarze (9) »
środa, 29 lipca 2009
Termos

J. uwielbia opowiadać niezwykłe przygody, które mu się przytrafiły. Każdej poświęca tyle czasu, że zanim dojdzie do pointy, to słuchający zapominają początku.

W Lublinie po 3-tygodniowym okresie nie widzenia się ze mną.

J: Opowiadałem ci, jak zgubiłem portfel?

Ja: Nie.

J: Zgubiłem portfel.

Ja: :D

J: A serio to... (pół godziny niezwykle pasjonującej historii, jak J. zostawił swój portfel w autobusie miejskim, ale nie było w nim kasy i mu ktoś go oddał).

 

J: A wiesz, jaka akcja?

Ja: Jaka?

J: Siedzę na basenie (*jest ratownikiem) i mój kolega krzyczy, że dostałem sms-a...

A: O Boże, napisał mi w smsie tę historię. WSPA-NIA-ŁA jest.

Ja: Domyślam się...

J. (obrażony): Już nigdy nic wam nie opowiem!

A. słodkim głosikiem głaszcząc go po policzku: [zdrobnienie imienia J.] opowiedz historię Pesy, opowiedz, interesująca jest.

J. (zadowolony): No i kolega krzyczy, że sms-a dostałem. Byłem pewien, że to od A., więc wskoczyłem do basenu, aby było szybciej i płynę na drugi brzeg, bo tam zostawiłem rzeczy, płynę, szczęśliwy, a... Ten kolega widzę ucieka z moim telefonem. Zacząłem go gonić i biegamy tam na około basenu. Jedno kołko... (15 minut później, gdy J. przeżywszy tysiące przygód, odzyskał telefon). Patrzę... A to reklama z sieci, a nie sms od A.!

Ja: Aaaaacha. Super historia.

A: Też się nią zjarałam, jak mi J. opisał ją w sms-ie.

J. (naburmuszony): Ten sms zajął mi 4 wiadomości.

 

Po rozmowie telefoniecznej z mamą.

J: Kurde, mama pytała mnie, gdzie termos. A wiecie, ja zawsze biorę termos do pracy i zostawiam go w takim pokoju. I była taka sprawa...

Ja: Kolejna mrożąca krew w żyłach historia z życia J.

A: Tak, przygotujmy się psychicznie.

J: Wy mnie nie kochacie. :(

 

Wracamy z kina.

J: A wiecie, jak nazywają się wyspy japońskie?

Ja: Japonia...? :|

J: W liceum na geografii była taka akcja...

Ja: Boże, znowu historia o termosie. :D

11:21, pesymistyczne , Stancje
Link Komentarze (11) »
poniedziałek, 27 lipca 2009
Zostanem feminostkom!

W: [link]
[link]

Ja: nie traktuj mnie jak upośledzonej
której wysyłasz dwa razy ten sam link, bo jak raz przeczyta, to nie zrozumie

 

Że co? Żem baba to głupsza?!
Love po babskiemu nadinterpretować. No love. :)

21:21, pesymistyczne , Wirtualnie
Link Komentarze (15) »
niedziela, 26 lipca 2009
Nasza-klasa

J. lubi zgłaszać nadużycia na naszej-klasie.

Widzi zdjęcie dwóch dziewczyn, zgłasza i wpisuje, że propagują homoseksualizm, małego dziecka (wiadomo, że rodzice muszą się pochwalić niemowlakiem...) - wpisuje, że podofilia, dziewczyny w bikini, albo chociażby z dużym dekoltem - pornografia...

No nudzi mu się. :)

 

Od jakiegoś czasu mam zablokowane komentarze na profilu, bo straszny spam był. I od tamtej pory często piszę w profilu A. lub W.: Dlaczego nie dodajesz mi komciów do profilu? :(

 

A już w ogóle najfajniejsze było, jak założyliśmy konto na nk z przekręconym imieniam i nazwiskiem nielubianego kolegi z roku i zapraszaliśmy ludzi, których nie znaliźmy. Jako, że mi się znudziło po 5 minutach, ale J. był zachwycony, wmawiał obcym, że się znają z przedszola, obozu z podstawówki itd. I ci ludzie...mu wierzyli. :D

 

Potem ustawił sobie na główne zdjęcie fotkę W. i wpisał jego dane, a W. wstawił zdjęcie J. i jego dane. Ot tak, dla zabawy. :D

 

Doszłam też do wniosku, że skoro J. robi sobie ciągle jaja z ludzi, to ja raz zobię sobie jaja z niego i...załżyłam mu drugie konto na nk. :D Skopiowałam jego fotki z profilu, ustawiłam takie same dane i opisy wszelakie i zaczęłam zapraszać wszystkich jego znajomych. Oni, znając J. i jego zwariowanie, przyjmowali i nawet pisali mi wiadomości, dodawali komcie... Ale J. się obraził troszkę na mnie. :D

22:00, pesymistyczne , Wirtualnie
Link Komentarze (10) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5
statystyka