WPiA: Wydział Prawa i Absurdu
poniedziałek, 31 sierpnia 2009
Hiphopowy taniec

Kiedyś dawno u W. na stancji.

Kolega wysłał mu na gg link do filmiku na youtube, na którym lata jakiś hiphopowiec, rymuje i w ogóle lans na całego.

Kolega: wiesz dlaczego on tak macha rękami?

W: dlaczego?

Kolega: bo tłumaczy tekst dla niesłyszących.

 

W ten oto sposób został odkryty ukryty sens, cel i przyczyna 'stylu hiphopowego tańca'. :D


PS. Od jutra notki wyjazdowe. Przez 48 godzin nazbierało się tekstów do notek na kilka dni. :D

19:22, pesymistyczne , Stancje
Link Komentarze (8) »
piątek, 28 sierpnia 2009
Przyjaźń

W: nie mam humoru

Ja: ja też nie, ale kogo to obchodzi?

W: racja... Ty masz wyjebane, że ja nie mam humoru
ja mam wyjebane, że Ty nie masz humoru
grupa wsparcia rządzi

Ja: nie ma to, jak przyjaciele <3

 

Jutro będę u A. I J. będzie. I W. będzie. I tak strasznie się cieszę na spotkanie we czwórkę. :)
Blogasek nieczynny przez trzy dni. Znaczy czynny, ale brak nowego towaru. Możecie mi pisać, że tęsknicie. I jeszcze o tym, że Wasze życie traci sens bez moich notków. To nic, że to kłamstwo. I to niż, że ja tęsknić nie będę, bo będę z A. I z J. I z W.

Love <3

11:00, pesymistyczne , Wirtualnie
Link Komentarze (15) »
czwartek, 27 sierpnia 2009
Czat

Jak się rzekło w komciach pod którymś z ostatnich notków, tak się zrobiło: weszliśmy z W. na seks czat. A potem na czat dla gimnazjalistów.

Na seks czacie jest nudno. Najpierw każdy pyta ile mam lat, potem skąd jestem (sorry - skąd klikam), jak mam na imię, czy mam chłopaka, czy jestem dziewicą i w końcu: 'wyślesz mi fotkę'? Imię i miejsce zamieszkanie podawałam fałszywe... :)

Z jednym, co był z Wrocławia, jak niby ja.

On: Wyślesz mi swoją focię?

Ja: Jeszcze mnie poznasz na ulicy.

On: Po cipce?

A ja myślałam, że oni chcą moje normalne zdjęcia... ^^

Poza tym dostałam propozycję sponsoringu, bo jakiś 40-latek 'czuł, że jestem stworzona dla niego', a jakiś 16-latek chciał swój pierwszy raz przeżyć ze starszą. Biedne dziecko, żaliło mi się, że ma małego.

 

Na czacie dla gimnazjalistów nie ma gimnazjalistów.

Jakiś koleś: Ja mam 23 lata, lubisz starszych?

Ja: I jeszcze jesteś w gimnazjum?!

(...)

Ten sam: Jestem z Kołobrzegu.

Ja: Kocham góry <3

(...)

Ten sam: Zabrałbym Cię na plażę na romantyczny seks.

To mu podałam artykuł z kodeksu karnego na temat odpowiedzialności karnej za stosunki płciowe z osobą poniżej 15 roku życia.

 

Jakiś: Skąd kk?

Ja: kk to skrót od kodeksu karnego, Baranie.

 

W., aby zagaić rozmowę, pytał o zdanie rozmówczyni na temat stosunków polsko-rosyjskich przed II wojną światową. Myślę, że to była przyczyna tego, że nie znalazł na czacie bratniej duszy. :(

 

Zagdałam (sama!) do kogoś z nickiem 'pan_nauczyciel.

Ja: serio jesteś nauczycielem?

pan_nauczyciel: a jeśli powiem że tak to mi uwierzysz?

Ja: nie, bo pan nauczyciel umie stawiać przecinki w zdaniach.

Podobno mu zaimponowałam swoją pisownią i sposobem wypowiedzi 'tak dojrzałym, jak na gimnazjalistkę' (?!:D), on mi nie zaimonował niczym o czym mu dosadnie powiedziałam (wraz z dodaniem odpowiedniego paragrafu:)). A on mnie zablkował. :(

 

WNIOSEK: Tylu debili w jednym miejscu to ja dawno nie widziałam.

10:36, pesymistyczne , Wirtualnie
Link Komentarze (30) »
środa, 26 sierpnia 2009
'I tak wszyscy umrzemy...'

U babci.

Przyszłam w odwiedziny. Akurat była jedna z babcinych koleżaneki.

Koleżanka: Mój syn mnie wykończy! Jest sierpień, a on pije piwo!

Babcia: Niech pije, niech ma trochę odpoczynku, bo niedługo i tak wszyscy umrzemy.

Koleżanka babci: Masz rację... Bo, jak na niego nakrzyczałam za to piwo, to śniło mi się, że umarłam.

 

Nie ma to, jak miłe rozmowy przy kawie w ciepły, letni dzień. :)

wtorek, 25 sierpnia 2009
Poznajcie S. - fajna jest

Gdy 2 tygodnie temu spotkałam się z A. w Lublinie, przyszły do nas dwie koleżanki. Jedna z nich (S.) strasznie się opaliła tego dnia i ciągle marudziła, że pieką ją cycki. Potem uderzyła się lekko w łokieć i marudziła, że boli.

Wkręciłyśmy się też horrorem Shutter, w którym duch zgwałconej dziewczynki siedział na plecach gwałciciela. :D

Poza tym, jak rozmawia się z nią na gg, to cudem jest, jak zrozumiesz o co jej chodzi, bo robi straszne literówki (których Wam w notce oszczędzę).

 

Ja: cześć opalony Cycku, co słychać?
jak łokieć?

S: goi się powoli.
a jak plecy?

Ja: siedzi to cholerstwo nadal na mnie.

...

Ja: uwielbiam Twoje literówki.
połowy z tego, co piszesz, nie rozumiem :D

S: to chyba dysgrafia :D

Ja: nie, po prostu jesteś blondynką, a na to nie ma lekarstwa.

...

Opowiada mi o diecie swojego psa. Zaprawdę pasjonujące.

S: waży już 80kg :D

Ja: ale spasłaś tego jamnika

...

S: sparzyłam sobie cycka lampką, jak szukałam długopisu :D

Ja: a ja łokieć? nie ucierpiał?

...

S: obczaj sobie u mnie w znajomych [imię i nazwisko jakiegoś chłopa], idę z nim na wesele.

Ja: nie myślałaś o tym, aby zostać lesbijką...?

S: myślałam po tym, jak mnie [imię byłego] zostawił.

Ja: to kiedy idziemy na to wesele?

...

S. chciałaby poznać jakiegoś faceta.

S: trzeba chodzić na dyskoteki, tam dupy przychodzą.

Ja: nie lubię dyskotek.
swojego przyszłego męża poznam w kościele na różańcu.

S: tak, będzie stał za amboną.

...

Ja: idę spać. dobranoc :*

S: idź, tylko nie śpij na plecach, bo przygnieciesz dziewczynkę.

 

10:55, pesymistyczne , Wirtualnie
Link Komentarze (11) »
 
1 , 2 , 3 , 4
statystyka